To problem, który frapuje zarówno młodych kierowców, jak i doświadczonych już, tych z naprawdę długim stażem. W gruncie rzeczy, jeśli chodzi o powody do narzekania, nastroje bywają różne. Wszystko zależy bowiem od wielu czynników, politycznych, społecznych, gospodarczych. To ogół parametrów, które kształtują ceny paliwa. A wiadomo, że jak ktoś ma cięższą nogę, spalanie będzie wyższe więc i z kieszeni łatwiej będą nam „parować” różnego typu środki. Jak oszczędzać paliw o i odetchnąć, nie tylko finansowo? Właśnie odpowiedź na to pytanie znajdziesz w kolejnych akapitach.

 

Zadbaj o ciśnienie w oponach

Generalnie, najzdrowszym nawykiem powinno być sprawdzanie ciśnienia w ogumieniu z częstotliwością raz na miesiąc. Niestety jednak, tak działa tylko około 30% procent kierowców, a niektóre źródła podają, że nawet i mniej. Bo generalnie to ludzie sprawdzają ciśnienie w oponach tylko dwa razy w roku. Czyli wtedy, gdy zmieniają opony – z zimowych na letnie i odwrotnie. A to zdecydowanie za rzadko. Jeśli jeszcze nie wiesz czym grozi nieprawidłowe ciśnienie w ogumieniu, warto podkreślić tylko, że zwiększone spalanie paliwa to jedna z najmniej niebezpiecznych konsekwencji. Do tego dochodzi sterowność, kwestia przyczepności do podłoża i jeszcze parę innych rzeczy.

 

Pozostając w temacie ogumienia – jakość

Tak jest – fakt, że jakieś opony nazywają się „premium” to nie tylko kwestia marketingu. Przeciwnie, premium odnosi się bowiem do waloru jakościowego. W sumie to spalanie paliwa zależy od opon w 20-25%. jeżeli mamy do czynienia z jeżdżeniem po nierównej powierzchni, wówczas mamy też podwyższone ryzyko deformacji ogumienia. Guma w wyniku ruchu ulega rozgrzaniu i pochłania energię. Przyjazne dla ekosystemu opony z kategorii premium są stworzone z użyciem gum wysokiej jakości. Największy producent, czyli marka Lanxess charakteryzuje swoje produkty bardzo niskimi oporami toczenia, w przeciwieństwie do opon konwencjonalnych. Dzięki temu, zużycie paliwa można ograniczyć o 5 do nawet 7%.

 

Nie „kręć” silnikiem podczas stania w miejscu

Są różne okoliczności, w których przez dłuższy czas stoimy. Czy to na przykład zwiększone natężenie ruchu w godzinach szczytu, czy też czerwone światło. Generalnie ,warto jest wyłączyć czasem silnik. Jeśli będziemy stać dłużej niż 15-20 sekund, oceniając to uprzednio, naprawdę warto wyłączyć silnik. Trzeba wyłączyć silnik, nie chodzi tylko o troskę o środowisko. Generalnie to silnik , który pracuje na luzie, zużywa około 0,6 do 0,8 litra paliwa na godzinę.

 

Nie obciążaj za bardzo samochodu

Tak jest, to także czynnik, który w sposób diametralny może wpływać na podkręcenie spalania. Jeżeli zapchasz samochód różnymi rzeczami do granic jego ładowności, po pierwsze zapomnij o mocy. A po drugie, na rozpędzenie takiej masy nie ma po prostu siły. Przez to w związku z tym, spalanie będzie szalało. Poza tym, jeśli mówimy już o konieczności naprawdę przeładowania samochodu, to warto się zastanowić czy to bezpieczne i rozsądne, w szczególności w perspektywie jakichś dalszych i dłuższych podróży. Warto pamiętać o tym, by prowadzić samochód zgodnie z zaleceniami producenta, a także uzupełniać płynami również rekomendowanymi przez konkretną markę. To wcale nie jest fanaberia, popłaca ponieważ wydłuża żywotność konkretnego samochodu i silnika. Warto o tym pamiętać, bo przy rozsądnym jeżdżeniu, nawet znaczne podwyżki cen paliwa nie będą aż tak drastycznie uderzać w nasz budżet.